Komu dać prawo jazdy
Wielu młodych ludzi decyduje się już bardzo wcześnie na podjęcie kursu na prawo jazdy. Istnieje w prawdzie w Polsce ograniczenie wiekowe umożliwiające podejście do egzaminu państwowego na prawo jazdy osobom, które ukończyły osiemnasty rok życia, aczkolwiek możliwe jest również przystąpienie do takiego egzaminu nie mając ukończonych osiemnastu lat w momencie, gdy termin naszych osiemnastych urodzin nie jest dalszy niż pół roku. Na domiar tego, nasz prawny opiekun lub rodzic musi wyrazić pisemnie zgodę na uczestnictwo swojego dziecka lub wychowanka w takim kursie. Zasady te są jasne i zrozumiałe.
Skoro wprowadzone jest takie ograniczenie, spodziewać by się można tego, że na drodze nie będzie roiło się od szaleńców, którymi prawdę mówiąc są bardzo często młodzi ludzie, którzy dopiero co zrobili prawo jazdy. Największa liczba procentowa wypadków i ich śmiertelność przypada właśnie na grupę osób w przedziale wiekowym od lat osiemnastu, do lat dwudziestu pięciu. To właśnie nieroztropność i porywczość młodych ludzi skłania ich często do podejmowania nierozważnych decyzji, które mogą dotyczyć nie tylko ich życia lub śmierci, ale również życia i śmierci osób postronnych, które mogą przypadkowo brać udział w wypadku spowodowanym przez nierozważnych kierowców.
Niestety prawda jest taka, że ciągłe zaostrzanie przepisów, podwyższanie stawek za kursy egzaminacyjne i coraz to nowe restrykcje dla nowych kierowców niewiele dadzą. Na prawo jazdy zależy najbardziej ludziom, którzy albo bardzo ich potrzebują, albo wiedzą że będą na drogach szaleć. I jedni i drudzy zrobią bardzo wiele aby zdać ten egzamin i co więcej zdadzą go. Jedni z przymusu, inni z chorych aspiracji na zostanie jak najszybciej kierowcą, bo inni koledzy już jeżdżą samochodami. Sposobem na rozwiązanie problemu ciągłego zrostu śmiertelności na polskich drogach nie jest więc zaostrzanie przepisów, lecz mentalna zmiana w Polskim społeczeństwie. Fakty dowodzą, że to jak młodzi ludzie zachowują się na drogach zależy ściśle od tego, jak zostali wychowani w domu rodzinnym To właśnie rodzice mają największy wpływ na swoje dzieci i ich sposób myślenia na drodze! Gdyby więc zamiast podnosić stale ceny za kursy i egzaminy na prawo jazdy, uświadamiać rodziców, że to właśnie od nich zależy życie ich dziecka na drodze, jestem przekonany, że śmiertelność na Polskich droga zmniejszyłaby się drastycznie!